O innych książkach

Writers mentioned by Terzani

Pisarze wspominani przez Terzaniego

CHINY

* Lu Xun (1881-1936)

Całymi dniami słyszałem w radiu, czytałem w gazetach, widziałem w telewizji Wielkie Kłamstwo i pocieszałem się, myśląc o wersach, które Lu Xun, jeden z wielkich Chińczyków XX wieku, napisał w 1926 roku, po tym, jak ówczesny rząd wyparł się masakry dokonanej na studentach: „Kłamstwa spisane atramentem nigdy nie przesłonią faktów spisanych krwią”.

Terzani (2009). W Azji. (Wielkie Kłamstwo, Pekin, 27 czerwca 1989) W.A.B., tłum. J. Wajs. S. 265.

INDIE

* Hermann Hesse (1877-1962)
„Siddhartha”
(1922, wydanie polskie – Wydawnictwo Poznańskie 1988)

W jednej z pięknych scen Siddharthy Hermana Hessego – których tak wiele jest w tej książce – książę, który niebawem zostanie Buddą, Oświeconym, siedzi na brzegu rzeki. Uderza go to, że jeśli nie mierzyć czasu, przeszłość i przyszłość są zawsze obecne, podobnie jak rzeka, która zawsze jest jedna i istnieje nie tylko przed oczami widza, ale także u źródeł i u ujścia. Woda, która dopiero ma nadpłynąć, to jutro, ale jest już teraz, w górę nurtu, ta, która już przepłynęła, to wczoraj, też będące teraz, ale w dolnym biegu.

Terzani (2008). Powiedział mi wróżbita. (Rozdział trzeci: Po której stronie szczęście?) Zysk i S-ka. Tłum. J. Łoziński. S. 28.

* Gandhi
„Słowa jak kamienie”

Przybyłem do tego miasta na południu, aby powtórzyć drogę Radżiwa Gandhiego jadącego na spotkanie ze śmiercią. (…)
Przychodzi mi na myśl stara książka w różowej okładce z przemówieniami Gandhiego – Słowa jak kamienie. Na krótko przed śmiercią (on również został zamordowany) Mahatma powiedział: „Gdy odzyskamy wolność, osuszymy każdą łzę”. Wolność nadeszła czterdzieści cztery lata temu, ale od tamtej pory łez Indii wciąż przybywa.

Terzani (2009). W Azji. (Śmierć Radżiwa, Sriperumbudur (Indie), 23 maja 1991) W.A.B., tłum. J. Wajs. S. 376.

JAPONIA

* Junichiro Tanizaki (1886 – 1965)


Wybitny japoński pisarz Junichiro Tanizaki, w poruszających słowach mówiąc o odchodzeniu dawnej Japonii, opłakuje cienie, które decydowały o atmosferze i duchu tradycyjnych domów z drewna i papieru.

Terzani (2008). Powiedział mi wróżbita. (Rozdział trzeci: Po której stronie szczęście?) Zysk i S-ka. Tłum. J. Łoziński. S. 31.

* Lafcadio Hearn (1850-1904), Roland Barthes (1915-1980), Henry Scotts Stokes (1938-), Yukio Mishima (1925-1970)

A jaka ona jest, ta dusza japońska? Wielu cudzoziemców przyjechało do Japonii szukać odpowiedzi, ale najczęściej spotykało ich rozczarowanie. Angielski pisarz Lafacadio Hearn (1850-1904) spędził część życia w tym kraju, aby badać jego kulturę i odkrywać tajemnice. Umarł z przeświadczeniem, że w gruncie rzeczy nie było tu nic do odkrywania.
„W centrum Japonii znajduje się pustka” – pisze francuski filozof Roland Barthes. A Henry Scotts Stokes, biograf i przyjaciel Yukia Mishimy, analizując samobójstwo tego wyjątkowego pisarza, dochodzi do wniosku, że w centrum japońskiej mentalności kryje się pragnienie śmierci.

Terzani (2009). W Azji. (Japonia: nad krawędzią przepaści, Tokio, listopad 1985) W.A.B., tłum. J. Wajs. S. 112. Po raz pierwszy wydana we Włoszech w 1998 jako In Asia.

KAMBODŻA

* William Shawcross
„Sideshow: Kissinger, Nixon and the destruction of Cambodia”
(1979)

William Shawcross w swojej znakomitej książce Sideshow upatruje źródła bezwzględności Czerwonych Kmerów w fakcie, że byli oni ofiarami bezlitosnych nalotów dywanowych Amerykanów, ale to nie tłumaczy wszystkiego. Prawda leży głębiej. Czerwoni Khmerzy są tworem ideologicznym. Pol Pot nie jest szaleńcem, a rzecz, której próbował w Kambodży, to kwintesencja tego, co każdy rewolucjonista zawsze pragnął zdobyć: nowego społeczeństwa.
Działania Pol Pota w Kambodży nie różnią się od tego, co inni rewolucjoniści próbowali zrobić przed nim, od tego, co Mao próbował osiągnąć swoją rewolucją kulturalną. Dzieło Pol Pota wywiera większe wrażenie, bardziej przeraża, wydaje się bardziej nieludzkie tylko dlatego, że on przyspieszył tempo, skrócił czas realizacji, zaczął natychmiast.

Terzani (2009). W Azji. (Pomyliliśmy się, Hongkong, marzec 1985) W.A.B., tłum. J. Wajs. S. 92. Po raz pierwszy wydana we Włoszech w 1998 jako In Asia.

SRI LANKA

* V.P. Vittachi
„Sri Lanka: What Went Wrong”,
J.R. Jayewardene’s Free & Righteous Society

V.P. Vittachi, autor wydanej niedawno książki Sri Lanka: What Went Wrong, szuka przyczyn aktualnych nieszczęść kraju: „Pięćset lat panowania rozmaitych kolonizatorów, ścierających się z sobą – najpierw Portugalczyków, potem Holendrów, a wreszcie Brytyjczyków – zerodowało naszą kulturę, i dlatego w 1948 roku, kiedy nieoczekiwanie znaleźliśmy się bez sternika, byliśmy moralnie i kulturowo zagubieni”

Terzani (2009). W Azji. (Sri Lanka: wyspa obłędu, Kolombo, 11 listopada 1995) W.A.B., tłum. J. Wajs. S. 428. Po raz pierwszy wydana we Włoszech w 1998 jako In Asia.

* Leonard Woolf (1880-1969)
„The Village in the Jungle”

W swojej powieści z 1913 roku, The Village in the Jungle, Leonard Woolf, który przez trzy lata mieszkał na Cejlonie przed porzuceniem brytyjskiej służby cywilnej i poślubieniem Virginii, pisarki, opowiada o złowrogiej obecności na wyspie, utożsamianej przez niego z dżunglą.

 Terzani (2009). W Azji. (Sri Lanka: wyspa obłędu, Kolombo, 11 listopada 1995) W.A.B., tłum. J. Wajs. S. 433. Po raz pierwszy wydana we Włoszech w 1998 jako In Asia.

* Michael Ondaatje (1943-)
„Running in the Family”

Michael Ondaatje, jeden z najlepszych współczesnych autorów Sri Lanki, w Running in the Family opisuje, jak bogaci i wykształceni arystokraci po popołudniu spędzonym na wyścigach konnych i jedzeniu ostryg w Ambalangodzie tańczą na plaży, przy muzyce z przenośnego gramofonu, w promieniach księżyca. Nagle, o północy, z głębi wyspy dobiega ich tajemnicze bicie w bębny, któremu towarzyszą diaboliczne tańce. To krwawe rytuały ku czci mrocznych bóstw prebuddyjskich – oparte na starym wierzeniu, że wszechświat odradza się poprzez przemoc.

Terzani (2009). W Azji. (Sri Lanka: wyspa obłędu, Kolombo, 11 listopada 1995) W.A.B., tłum. J. Wajs. S. 433.

WŁOCHY

* Ugo Foscolo (1778-1827)

Miał rację włoski poeta Ugo Foscolo, sławiąc w wierszu grobowce. Są one wielką inspiracją, zawsze robiły na mnie wielkie wrażenie te proste ślady życia, jakie ludzie Zachodu zostawiali na całym świecie. Ileż to godzin spędziłem na azjatyckich cmentarzach – w Makao, Chiang Mai, Nagasaki, Jokohamie – na których spoczęli ludzi przybyli z daleka, i starałem się wczuć w ich życie, wyczytać ich historie ze skąpych słów wyrytych w kamieniu. Dwudziestokilkuletni kapitanowie powaleni przez febrę, młode matki, które zmarły podczas porodu, marynarze z jednego statku, gasnący w ciągu kilku dni, najwyraźniej porażeni z nagła jakąś zarazą. Niekiedy jakiś opłakiwany przez dzieci i wnuki starzec, którego życie – głosił nagrobek – było przykładem dla innych. Podróżnicy, misjonarze, kupcy: nic niemówiące nazwiska.

Terzani (2008). Powiedział mi wróżbita. (Rozdział trzeci: Po której stronie szczęście?) Zysk i S-ka. Tłum. J. Łoziński, str. 33.